Przejdź do treści
NiemieckieUbezpieczenia.de
Poradnik

Przy zawieraniu ubezpieczenia BU kłamać, poczekać 10 lat i wszystko będzie dobrze? Nie.

Prawomocny już wyrok Wyższego Sądu Krajowego w Brunszwiku pokazuje: Kto przy zawieraniu ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy zawodowej (BU) celowo

5 min czytania

Przy zawieraniu ubezpieczenia BU kłamać, poczekać 10 lat i wszystko będzie dobrze? Nie.

Prawomocny już wyrok Wyższego Sądu Krajowego w Brunszwiku pokazuje: Kto przy zawieraniu ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy zawodowej (BU) celowo kłamie, musi liczyć się ze sprzeciwem ubezpieczyciela. Nawet po 10 latach ubezpieczyciel może skutecznie odmówić wypłaty świadczenia.

Około 8 lat temu głośny stał się wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) z 2015 roku. Sprawa dotyczyła ubezpieczonego, który przy zawieraniu umowy ubezpieczenia BU celowo zataił swoją chorobę Parkinsona — po prostu skłamał. 6 lat później został uznany za niezdolnego do pracy zawodowej, jednak o świadczenie wystąpił dopiero 10 lat po zawarciu umowy.

Ubezpieczyciel wniósł kilka miesięcy później powództwo o uchylenie umowy i odmówił wypłaty. Wówczas BGH orzekł: Pech dla ubezpieczyciela — przegapił 10-letni termin na uchylenie umowy po jej zawarciu. Ubezpieczyciel musiał zatem zapłacić (BGH, wyrok z 25.11.2015 – IV ZR 277/14).


Podobny przypadek, nowy wyrok, inne rozstrzygnięcie

Teraz ujawniono inny wyrok, który dzięki postanowieniu BGH z 23.10.2024 stał się prawomocny. Dotyczy postanowienia Wyższego Sądu Krajowego w Brunszwiku z 11.10.2023 pod sygnaturą 11 U 316/21.

Teza orzeczenia

Jeśli ubezpieczony zawierający umowę ubezpieczenia na wypadek niezdrolności do pracy zawodowej celowo udaremnia prawo ubezpieczyciela do uchylenia umowy ubezpieczenia z powodu podstępnego wprowadzenia w błąd, zgłaszając już wcześniej zaistniały przypadek ubezpieczeniowy dopiero po upływie terminu określonego w § 124 ust. 3 BGB, ubezpieczycielowi może przysługiwać prawo odmowy świadczenia wynikające z zasady lojalności i uczciwości zgodnie z § 242 BGB.

O co chodziło w sprawie?

Funkcjonariusz policji z oddziału specjalnego SEK zawarł w sierpniu 2008 roku umowę ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy zawodowej z początkiem ochrony od 01.09.2008. Pytania dotyczące chorób psychicznych i leczenia zanegował.

Jak się okazało, już od 2005 roku wielokrotnie zgłaszał się do lekarzy z powodu problemów psychicznych (ADHD, depresja), był wielokrotnie na zwolnieniu lekarskim oraz przyjmował leki. Ostatni raz był w tym zakresie leczony zaledwie kilka dni przed zawarciem umowy ubezpieczenia BU.

Ponieważ jego stan zdrowia nadal się pogarszał, a doszła choroba oczu, został przeniesiony na emeryturę z dniem 31.10.2017.

Pełnomocnik byłego funkcjonariusza policji złożył u ubezpieczyciela wniosek o świadczenie z tytułu niezdolności do pracy zawodowej — 03.09.2018. A więc dokładnie 10 lat i 2 dni po rozpoczęciu ochrony ubezpieczeniowej.

U innego ubezpieczyciela BU były funkcjonariusz policji złożył wniosek o świadczenie już w 2017 roku.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty. Były funkcjonariusz policji wytoczył powództwo najpierw przed Sądem Rejonowym w Getyndze (12.10.2021, 5 O 25/20), przegrał, a następnie złożył apelację do Wyższego Sądu Krajowego w Brunszwiku.

10 lat minęło, uchylenie niemożliwe, ale…

Ponieważ 10-letni termin upłynął, ubezpieczyciel nie mógł już uchylić umowy. Nie zamierzał jednak wypłacać renty z tytułu niezdolności do pracy zawodowej.

Przed sądem ubezpieczyciel przedstawił kilka argumentów za odmową świadczenia:

  • Były funkcjonariusz policji był już przed zawarciem umowy ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy zawodowej niezdolny do służby w oddziale SEK;
  • Ubezpieczycielowi przysługuje zgodnie z § 826 BGB roszczenie o odszkodowanie w wysokości zgłoszonego przez powoda roszczenia z tytułu celowego naruszenia obowiązku informacyjnego przed zawarciem umowy w sposób wyjątkowo ciężki oraz celowego działania zmierzającego do upływu 10-letniego terminu na uchylenie umowy z powodu podstępnego wprowadzenia w błąd;
  • Ponadto ubezpieczyciel powołuje się na naruszenie przez ubezpieczonego zasady lojalności i uczciwości, jeśli ten próbuje wykonywać prawo nabyte w drodze zachowania sprzecznego z ustawą, dobrymi obyczajami lub umową;
  • Ubezpieczyciel powołuje się również na ogólną zasadę prawną stojącą za § 162 BGB, zgodnie z którą żadna ze stron nie może czerpać korzyści, jeśli wbrew lojalności i uczciwości doprowadza do określonego zdarzenia lub je udaremnia (tu: możliwość uchylenia umowy przez pozwanego przy wcześniejszym zgłoszeniu przypadku ubezpieczeniowego).

Sąd oddalił apelację byłego policjanta — ubezpieczyciel nie musiał wypłacać świadczenia. Z uzasadnienia:

„W tym kontekście Senat jest przekonany, że powód w rażący sposób naruszył zasadę lojalności wobec pozwanego, celowo oczekując na upływ terminu z § 124 ust. 3 BGB na zgłoszenie przypadku ubezpieczeniowego, aby udaremnić możliwość uchylenia umowy ubezpieczenia przez pozwanego z powodu podstępnego wprowadzenia w błąd przy zawieraniu umowy. Tym samym naruszył w sposób wyjątkowo ciężki swój obowiązek poszanowania interesów pozwanego."

Apelacja bezskuteczna, skarga do BGH bezskuteczna

Wyższy Sąd Krajowy w Brunszwiku oddalił apelację i nie dopuścił również rewizji do BGH. Powód złożył skargę o niedopuszczenie apelacji do BGH. BGH oddalił ją postanowieniem z 23.10.2024 (IV ZR 229/23). Wyrok Sądu Rejonowego w Getyndze jest zatem prawomocny.

Były policjant nie otrzyma swojej renty z tytułu niezdolności do pracy zawodowej i musi ponieść koszty postępowania (lub pokryje je jego ubezpieczenie ochrony prawnej).



Dobry wyrok dla wszystkich uczciwych

Świadczenia, które nieuczciwy klient ubezpieczeniowy otrzymuje od swojego ubezpieczyciela, są współfinansowane przez innych uczciwych klientów danego towarzystwa — z ich składek. Niektórym współobywatelom najwyraźniej to nie przeszkadza — albo jest im obojętne.

Wykonujemy uczciwą pracę, oczekujemy uczciwości od ubezpieczycieli i oczywiście również od naszych klientek i klientów. To, że nie pomagamy ani w „oszukiwaniu", ani w wyłudzaniu, komunikujemy stale — jak np. w artykule Przed pewną niezdolnością do pracy zawodowej szybko się ubezpieczyć?

Być może udało nam się w ciągu minionych lat przekonać niektórych z Państwa do uczciwości przy zawieraniu umowy BU. Ci, którzy zamiast tego ze swoją nieuczciwością trafili na otwarte ramiona u jednego lub drugiego pośrednika, powinni teraz czuć niepokój. Słusznie.

A jak Państwo to widzą?


Uzupełnienie z 16.01.2025: Procontra relacjonuje

„Również pośrednik ubezpieczeniowy i specjalista ds. BU Zespół niemieckieubezpieczenia.de pozytywnie ocenia postanowienie sądu z Brunszwiku" — donosi Procontra.

Często zadawane pytania

Teza orzeczenia
Jeśli ubezpieczony zawierający umowę ubezpieczenia na wypadek niezdrolności do pracy zawodowej celowo udaremnia prawo ubezpieczyciela do uchylenia umowy ubezpieczenia z powodu podstępnego wprowadzenia w błąd, zgłaszając już wcześniej zaistniały przypadek ubezpieczeniowy dopiero po upływie terminu określonego w § 124 ust. 3 BGB, ubezpieczycielowi może przysługiwać prawo odmowy świadczenia wynikające z zasady lojalności i uczciwości zgodnie z § 242 BGB.
O co chodziło w sprawie?
Funkcjonariusz policji z oddziału specjalnego SEK zawarł w sierpniu 2008 roku umowę ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy zawodowej z początkiem ochrony od 01.09.2008. Pytania dotyczące chorób psychicznych i leczenia zanegował. Jak się okazało, już od 2005 roku wielokrotnie zgłaszał się do lekarzy z powodu problemów psychicznych (ADHD, depresja), był wielokrotnie na zwolnieniu lekarskim oraz przyjmował leki. Ostatni raz był w tym zakresie leczony zaledwie kilka dni przed zawarciem umowy ubezpieczenia BU. Ponieważ jego stan zdrowia nadal się pogarszał, a doszła choroba oczu, został przeniesiony na emeryturę z dniem 31.10.2017. Pełnomocnik byłego funkcjonariusza policji złożył u ubezpieczyciela wniosek o świadczenie z tytułu niezdolności do pracy zawodowej — 03.09.2018. A więc dokładnie 10 lat i 2 dni po rozpoczęciu ochrony ubezpieczeniowej. U innego ubezpieczyciela BU były funkcjonariusz policji złożył wniosek o świadczenie już w 2017 roku. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty. Były funkcjonariusz policji wytoczył powództwo najpierw przed Sądem Rejonowym w Getyndze (12.10.2021, 5 O 25/20), przegrał, a następnie złożył apelację do Wyższego Sądu Krajowego w Brunszwiku.
10 lat minęło, uchylenie niemożliwe, ale…
Ponieważ 10-letni termin upłynął, ubezpieczyciel nie mógł już uchylić umowy. Nie zamierzał jednak wypłacać renty z tytułu niezdolności do pracy zawodowej. Przed sądem ubezpieczyciel przedstawił kilka argumentów za odmową świadczenia:
Apelacja bezskuteczna, skarga do BGH bezskuteczna
Wyższy Sąd Krajowy w Brunszwiku oddalił apelację i nie dopuścił również rewizji do BGH. Powód złożył skargę o niedopuszczenie apelacji do BGH. BGH oddalił ją postanowieniem z 23.10.2024 (IV ZR 229/23). Wyrok Sądu Rejonowego w Getyndze jest zatem prawomocny. Były policjant nie otrzyma swojej renty z tytułu niezdolności do pracy zawodowej i musi ponieść koszty postępowania (lub pokryje je jego ubezpieczenie ochrony prawnej ).
Uzupełnienie z 16.01.2025: Procontra relacjonuje
„Również pośrednik ubezpieczeniowy i specjalista ds. BU Zespół niemieckieubezpieczenia.de pozytywnie ocenia postanowienie sądu z Brunszwiku" — donosi Procontra .