Przejdź do treści
NiemieckieUbezpieczenia.de
Poradnik

Praktyczny poradnik o przejdź do treści - sprawdź sam!

15 lipca 20203 min czytania
  • Wiadomości
  • W centrum uwagi
  • Media
  • Serwisy
  • O nas

Po analizie raportów wypłacalności

Związek Ubezpieczonych obawia się „rozwarstwienia" ubezpieczycieli na życie

Ponad jedna czwarta towarzystw ubezpieczeń na życie ma „poważne problemy" – branża się rozwarstwia. Taki wniosek płynie z badania rynku przeprowadzonego przez Związek Ubezpieczonych (BdV) we współpracy z firmą analityczną Zielke Research Consult. Przede wszystkim spółki w trybie Run-Off wykazują „negatywne nieprawidłowości". Analitycy mieli jednak również słowa pochwały.

  • Lorenz
  • 9 lipca 2020
  • 12:07

© Zielke Research Consult Carsten Zielke ponownie przeanalizował raporty wypłacalności 84 ubezpieczycieli. 22 z 84 przeanalizowanych ubezpieczycieli na życie miało albo zbyt niską wypłacalność, albo negatywne oczekiwania zysku. Do takiego wniosku doszła analiza eksperta branżowego Carstena Zielke, który przyjrzał się opublikowanym raportom wypłacalności (SFCR) towarzystw za rok 2019. Wyniki Zielke przedstawił w środę wspólnie ze Związkiem Ubezpieczonych (BdV).

Zielke pochwalił jednak rosnącą przejrzystość branży jako pozytywny aspekt. Ma to zostać uhonorowane nowymi certyfikatami przejrzystości. Trzy przedsiębiorstwa otrzymały „Złoto", w przypadku 24 przedsiębiorstw wystarczyło to na „Srebro", a w przypadku 15 na „Brąz". Badanie krytycznie odniosło się szczególnie do rozwoju w tzw. spółkach Run-Off. Ponownie wykazywały one „negatywne nieprawidłowości" – jak podano. Tylko dzięki zastosowaniu przepisów przejściowych udaje się, aby działalność wszystkich spółek Run-Off była zgodna z prawem nadzorczym. „Te przedsiębiorstwa wciąż niosą ze sobą duże zagrożenie dla ubezpieczonych. Ich prawa muszą zostać wzmocnione na wypadek przejścia w tryb Run-Off" – oświadczył Axel Kleinlein, rzecznik zarządu BdV.

Ubezpieczyciele biometryczni łatwiej przechodzą przez dolinę niskich stóp procentowych Ubezpieczyciele biometryczni wypadają natomiast zdecydowanie lepiej. Wskaźniki wypłacalności, fundusze nadwyżkowe i marża ryzyka leżą znacznie powyżej poziomu rynkowego. Oczekiwania zysku są bardzo wysokie, a ryzyko rynkowe niższe niż na pozostałym rynku – taki jest werdykt. Solvency II faworyzuje model biznesowy ubezpieczycieli biometrycznych i łatwiej przechodzą oni przez dolinę niskich stóp procentowych niż inne przedsiębiorstwa – skomentowali autorzy badania. „Polityka inwestycyjna przedsiębiorstw jest sztywna" – skrytykował dalej Kleinlein. W obliczu aktualnych wyzwań, takich jak utrzymujące się niskie stopy procentowe, zmienne rynki akcji i obligacji oraz skutki pandemii koronawirusa, jest to „więcej niż niedbałe". „Towarzystwa ubezpieczeniowe muszą wzmocnić kapitał własny, nie sięgając ponownie do kieszeni ubezpieczonych" – powiedział szef BdV w charakterystyczny dla siebie ostry sposób. „100 miliardów z pieniędzy klientów to wystarczająco dużo – teraz kolej na same przedsiębiorstwa i akcjonariuszy" – zażądał Kleinlein, domagając się zmiany myślenia ze strony przedsiębiorstw. Muszą one teraz zająć się profesjonalną i odpowiednią polityką inwestycyjną oraz kalkulacją, a przy tym „stawić czoła zaniedbaniom przeszłości". „Wyższe wyposażenie kapitałowe" konieczne „Analiza wykazała, że ubezpieczyciele coraz poważniej traktują raporty SFCR i przekazują ważne informacje" – podsumował ekspert Zielke. „Pokazują one, że przede wszystkim konieczne są działania w zakresie lepszej alokacji aktywów. To jednak wymaga w wielu przypadkach również wyższego wyposażenia kapitałowego, co dotychczas zrozumiało tylko niewiele przedsiębiorstw" – upomniał Zielke towarzystwa. Tutaj znajduje się pełne badanie.