Przejdź do treści
NiemieckieUbezpieczenia.de
Poradnik

Ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy: 2 ojców, 2 córki, 2 strategie

Ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy można zawrzeć nie tylko dla siebie. Coraz więcej rodziców pyta również o ubezpieczenie dla swoich dzieci. Jak

2 kwietnia 20245 min czytania

Ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy: 2 ojców, 2 córki, 2 strategie

Ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy można zawrzeć nie tylko dla siebie. Coraz więcej rodziców pyta również o ubezpieczenie dla swoich dzieci. Jak dwóch ojców zdecydowało się w kwestii ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy dla swoich córek.

W zasadzie dzieci jeszcze nie potrzebują ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy. W końcu nie zarabiają jeszcze żadnych pieniędzy. Od wielu, wielu lat zalecamy jednak zawarcie ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy dla uczniów z trzech ważnych powodów:

  1. Jeśli dzieci są wystarczająco zdrowe, mogą zostać ubezpieczone bez żadnych ograniczeń. Później może to już nie być możliwe. To samo dotyczy sportów uznawanych za krytyczne;
  2. W przypadku wielu zawodów wykonywanych później zawarcie takiego ubezpieczenia byłoby niezwykle drogie. Składki dla ucznia plasują się mniej więcej w środku stawki. Nie mogą one wzrosnąć z powodu później wykonywanych zawodów rzemieślniczych lub w sektorze społecznym. Natomiast w przypadku niektórych taryf składki mogą stać się korzystniejsze, jeśli podejmie się studia lub pracę biurową;
  3. Terminy, w których ubezpieczyciel może jeszcze zakwestionować umowę i odmówić świadczenia, ulegają przedawnieniu najpóźniej 10 lat po zawarciu umowy. Im wcześniej upłyną, tym szybciej klient nie może już w tej kwestii niczego doświadczyć.

Wielu rodziców rozumie te powody. Ale nie wszyscy. Poniżej opiszę przykłady dwóch ojców, u których chodziło o córkę.


Strategia jednego ojca w kwestii ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy

To mówi w zasadzie wszystko:

„Moja córka wyjdzie za mąż. Nie potrzebuje ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy."

Mogą istnieć dobre powody, dla których nie można lub nie chce się ubezpieczyć córki. Ten raczej do nich nie należy.


Strategia drugiego ojca: możliwie najdłuższa ochrona

Jeśli syn nie będzie mógł z przyczyn zdrowotnych przez długi czas wykonywać swojego zawodu — lub córka swojego — pieniądze muszą pochodzić z innego źródła. Ponieważ z ustawowego ubezpieczenia emerytalnego pieniądze przysługują tylko wtedy, gdy nie można wykonywać żadnego zawodu. W pewnym momencie rodzice również nie będą mogli lub chcieli dłużej wspierać.

Być może dziecko będzie chore tylko przez kilka miesięcy lub rok, dwa lata. Ale nawet wtedy rezerwy finansowe szybko się wyczerpią.

Jeśli sprawy przybiorą zły obrót, stan zdrowia nie poprawi się na tyle, aby dziecko mogło (ponownie) pracować i zarabiać pieniądze. Nawiasem mówiąc, do tej pory jest tak w zdecydowanej większości przypadków naszych klientów, którzy otrzymują własną rentę z tytułu niezdolności do pracy. Ubezpieczyciel musi wtedy płacić tak długo, jak zostało to uzgodnione przy zawarciu umowy.

W przypadku ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy trzeba jednak podjąć decyzję już przy zawarciu umowy, jak długo chce się być ubezpieczonym i jak długo ubezpieczyciel ma wypłacać świadczenie, jeśli osoba ubezpieczona stanie się niezdolna do pracy. Pierwszy termin nazywa się okresem ubezpieczenia, drugi — okresem wypłaty świadczeń. Można co prawda wcześniej zrezygnować z umowy, ale tych dwóch terminów nie da się tak po prostu przedłużyć.

Ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy: jeśli nie dożywotnio, to możliwie do 67. roku życia

Istnieje kilku ubezpieczycieli, którzy wypłacają dożywotnią rentę z tytułu niezdolności do pracy, jeśli syn lub córka staną się niezdolni do pracy w młodym wieku. I pozostaną w tym stanie. Tylko że takie oferty odpowiednio dużo kosztują. Wchodzą one również raczej w grę, gdy dany ubezpieczyciel nie chce objąć ochroną jednej lub więcej chorób istniejących wcześniej, mimo że inni to robią.

Niektórzy doradcy zalecają dostosowanie okresu ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy np. do okresu spłaty pożyczki. Albo ubezpieczenie się tylko na czas, przez jaki będą prawdopodobnie ponoszone określone koszty, na przykład związane z własnymi dziećmi obecnie ubezpieczanego dziecka. Oczywiście można tak zrobić.

Nie uważam jednak tego za bezpieczne rozwiązanie. Ponieważ życiowe doświadczenie pokazuje, że w życiu wiele dzieje się inaczej, niż planowaliśmy sobie wyobrażaliśmy. Kto wtedy będzie chciał lub musiał być ubezpieczony dłużej, szybko znajdzie się w sytuacji bez wyjścia: trzeba byłoby zawrzeć nową umowę, być może nie jest się już wystarczająco zdrowym lub trzeba płacić znacznie wyższe składki.

Dlatego moim zdaniem bezpieczniejszym rozwiązaniem jest ubezpieczenie dzieci (lub również siebie) możliwie jak najdłużej. Obecnie oznacza to dla pracowników najemnych ubezpieczenie do 67. roku życia. Ponieważ jest to wiek przejścia na emeryturę bez potrąceń. Jeśli wcześniej „ma się sprawy załatwione", można przecież wypowiedzieć ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy przed terminem.


67. rok życia w 2077 roku

To, co zostało opisane powyżej, uświadomiłem sobie dziś ponownie, gdy sprawdzałem poprawność polisy ubezpieczeniowej drugiego ojca. Ubezpieczył on córkę, która dopiero teraz uczęszcza do szkoły średniej. W wieku 10 lat. Ma teraz 57 lat ochrony ubezpieczeniowej — do 67. roku życia. Obecnie w Niemczech nie można wcześniej uzyskać porządnego ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy. Ani znacznie dłuższego okresu.

2077 — wtedy człowiek zaczyna się trochę zastanawiać. Jak wtedy będzie wyglądał świat? Jaki świat pozostawiamy naszym dzieciom?

Niezależnie od tego: dziewczynka ma teraz przez wiele lat elastyczną ochronę przed jednym z największych ryzyk finansowych w życiu.

Wszystkie podane choroby istniejące wcześniej zostały objęte ochroną. Wszystkie późniejsze choroby i wypadki są ubezpieczone, wszystkie nowe sporty, okres szkolny, kształcenie zawodowe, studia, każdy możliwy później wykonywany zawód. I to na całym świecie.

Jeśli wysokość renty z tytułu niezdolności do pracy okaże się niewystarczająca, można ją zwiększyć bez ponownych pytań o stan zdrowia. Jeśli córka rozpocznie studia lub będzie wykonywać pracę biurową, składki przy tym samym zakresie świadczeń mogą stać się nawet korzystniejsze. Jeśli pieniędzy zabraknie, może zmniejszyć składkę i świadczenie.

Moim zdaniem: dobrze zrobione!

Często zadawane pytania

Ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy: jeśli nie dożywotnio, to możliwie do 67. roku życia
Istnieje kilku ubezpieczycieli, którzy wypłacają dożywotnią rentę z tytułu niezdolności do pracy, jeśli syn lub córka staną się niezdolni do pracy w młodym wieku. I pozostaną w tym stanie. Tylko że takie oferty odpowiednio dużo kosztują. Wchodzą one również raczej w grę, gdy dany ubezpieczyciel nie chce objąć ochroną jednej lub więcej chorób istniejących wcześniej, mimo że inni to robią. Niektórzy doradcy zalecają dostosowanie okresu ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy np. do okresu spłaty pożyczki. Albo ubezpieczenie się tylko na czas, przez jaki będą prawdopodobnie ponoszone określone koszty, na przykład związane z własnymi dziećmi obecnie ubezpieczanego dziecka. Oczywiście można tak zrobić. Nie uważam jednak tego za bezpieczne rozwiązanie. Ponieważ życiowe doświadczenie pokazuje, że w życiu wiele dzieje się inaczej, niż planowaliśmy sobie wyobrażaliśmy. Kto wtedy będzie chciał lub musiał być ubezpieczony dłużej, szybko znajdzie się w sytuacji bez wyjścia: trzeba byłoby zawrzeć nową umowę, być może nie jest się już wystarczająco zdrowym lub trzeba płacić znacznie wyższe składki. Dlatego moim zdaniem bezpieczniejszym rozwiązaniem jest ubezpieczenie dzieci (lub również siebie) możliwie jak najdłużej. Obecnie oznacza to dla pracowników najemnych ubezpieczenie do 67. roku życia. Ponieważ jest to wiek przejścia na emeryturę bez potrąceń. Jeśli wcześniej „ma się sprawy załatwione", można przecież wypowiedzieć ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy przed terminem.