Przejdź do treści
NiemieckieUbezpieczenia.de
Blog

Ubezpieczenia dodatkowe na leczenie stomatologiczne: W ten sposób pokonują Państwo lukę w zabezpieczeniu

Prawie co drugi Niemiec potrzebuje obecnie protezy stomatologicznej – tendencja rosnąca. Ale na kasy chorych konsumenci nie mogą już dawno liczyć w przypad...

28 marca 20265 min czytania

Ubezpieczenia dodatkowe na leczenie stomatologiczne: W ten sposób pokonują Państwo lukę w zabezpieczeniu

Prawie co drugi Niemiec potrzebuje obecnie protezy stomatologicznej – tendencja rosnąca. Ale na kasy chorych konsumenci nie mogą już dawno liczyć w przypadku wysokiej jakości protezy. Prywatne ubezpieczenie dodatkowe na leczenie stomatologiczne może zaradzić tej sytuacji, wymaga jednak zwrócenia uwagi na szczegóły.

Spóźniej niż w połowie czwartej dekady życia nie ma już ucieczki: Prawie każdy Niemiec musi w tym wieku zasiąść na nielubianym fotelu dentystycznym i poddać się leczeniu próchnicy. Często nie wystarcza już wtedy zwykłe wypełnienie – potrzebna jest korona. Rocznie wszczepia się ich około 3,6 miliona w usta osób ubezpieczonych ustawowo. Jeśli jest już na to za późno, trzeba zastosować implanty i mostki: u mniej więcej co drugiego pacjenta znajduje się proteza stomatologiczna. A spośród tych Niemców, którzy mogą pochwalić się nienagannym uśmiechem, kolejne 54 procent uważa, że kiedyś będą jej potrzebować – wynika z badania przeprowadzonego przez Związek Prywatnych Ubezpieczycieli Zdrowotnych (PKV).

Leczenie to może być jednak drogie. Ponieważ kasy chorych pokrywają tylko ułamek faktycznie poniesionych kosztów. Tzw. standardowe zaopatrzenie przewiduje bowiem, że refundowana jest tylko ta protetyka stomatologiczna, którą kasy uznają za medycznie wystarczającą – kryteria estetyczne nie odgrywają przy tym żadnej roli. W praktyce wygląda to na przykład tak: stopy złota, licówki zębów bocznych i całe implanty pacjent musi zapłacić z własnej kieszeni.

Pacjent z ustawowym ubezpieczeniem ma prawo jedynie do stałej dopłaty, która stanowi 50 procent kwoty standardowego zaopatrzenia. Jeśli ubezpieczony wykaże w książeczce bonusowej, że regularnie kontroluje zęby u dentysty, stała dopłata wzrasta do maksymalnie 65 procent.

Duża rozpiętość wysokości płatności

Dopłaty i wkłady własne od dawna należą do codzienności członków ustawowych kas chorych. Brakuje jednak wiarygodnych statystyk na temat tego, za co i w jakiej wysokości ubezpieczeni ustawowo płacą samodzielnie – uważa Continentale Krankenversicherung i dlatego w lecie 2017 roku przeprowadziła własne badanie wśród 1.200 członków kas chorych. Wynik: 90 procent w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zapłaciło prywatnie za usługi zdrowotne – najczęściej w aptece (75 procent), za nią plasuje się dentysta (59 procent).

Przy tym rozpiętość kwot jest duża: respondenci, którzy płacili u lekarza rodzinnego lub specjalisty, zapłacili średnio 126 euro, u dentysty trzeba było wyłożyć już solidne 390 euro.

Od kilku lat wkład własny w zaopatrzeniu stomatologicznym systematycznie rośnie – wynika z aktualnego „Gesundheitsreport" MLP. Przyczyną jest taryfa dla dentystów, która określa rozliczanie usług medycznych wykraczających poza standardowe świadczenia kas chorych.

„Ubezpieczonym ustawowo poleca się zatem prywatne dodatkowe zabezpieczenie" – mówi Miriam Michelsen, kierownik działu zaopatrzenia emerytalnego i ubezpieczeń zdrowotnych w MLP. Dodatkowa ochrona zmniejsza bowiem wkład własny przy leczeniu stomatologicznym i umożliwia również dalsze świadczenia specjalne.

Jak pokazują aktualne statystyki, coraz więcej konsumentów rozpoznało korzyści ubezpieczenia dodatkowego na leczenie stomatologiczne: Tylko w 2016 roku Niemcy zawarli około 400.000 dodatkowych ubezpieczeń na leczenie stomatologiczne. Łączny stan polis Związek PKV szacuje na ponad 15 milionów – ku wielkiej radości dostawców.

Potencjał rynkowy nadal duży

Podobnie optymistycznie podchodzi się do tematu w Hallesche: „Wciąż istnieje w tej dziedzinie duży potencjał rynkowy" – mówi Christian Fischer, kierownik działu rozwoju produktów. „Po pierwsze, świadczenia ustawowych kas chorych są tak ograniczone, że pacjenci ponoszą koszty przy prawie każdej wizycie u dentysty. Po drugie, dla bardzo wielu ludzi ważne jest mieć zdrowe zęby."

Przy tym medyczne pytania nie zawsze odgrywają jedyną rolę – jak podkreśla Fischer.

Jednak dla potencjalnych nowych klientów znalezienie odpowiedniej polisy dodatkowej na leczenie stomatologiczne nie jest wcale łatwe. „Obecnie na rynku jest około 200 różnych taryf stomatologicznych" – mówi Gabriele Bengel, dyrektor zarządzająca przedsiębiorstwa pośrednictwa to:dent.ta. Rozpiętość sięga od „ponad 100 procent za standardowe zaopatrzenie", „podwójna stała dopłata" aż po „100 procent zwrotu kosztów rozliczanych prywatnie".

Na co zatem powinno się zwracać uwagę z perspektywy pośrednika? „Oprócz warunków ubezpieczenia, które dokładnie regulują, co i jak jest ubezpieczone, bardzo ważne są również wytyczne akceptacji ubezpieczycieli" – mówi ekspertka. „To, co jeden ubezpieczyciel ubezpiecza tylko z dopłatą lub innymi ograniczeniami, inny przyjmuje bezwarunkowo."

Wielu ubezpieczycieli pyta obecnie w swoich formularzach, czy zdiagnozowano chorobę przyzębia (paradontoza, zapalenie dziąseł). Jeśli wnioskodawca musi odpowiedzieć „tak", wniosek jest „odrzucany bez dalszej weryfikacji" – podaje pośredniczka. Istnieją jednak również „najlepsze taryfy dentystyczne", w których formularzach w ogóle nie pyta się o stan zębów lub podaje się tylko liczbę brakujących zębów i trwające leczenie.

„Ubezpieczeni ustawowo mogą zatem otrzymać kompleksową ochronę – trzeba tylko celowo jej szukać" – radzi Bengel.

Analitycy Franke und Bornberg przyjrzeli się bliżej 37 taryfom. Porównano przy tym świadczenia dla protetyki stomatologicznej i leczenia stomatologicznego oraz wysokość składki. Obszar protetyki stomatologicznej był jednak znacznie silniej uwzględniony. Uzasadnienie: Tu koszty mogą rosnąć znacznie wyżej – np. za korony, mostki i implanty.

Jest wiele taryf o wysokiej jakości świadczeń

Mimo to wybór ofert o wysokiej jakości świadczeniach w ubezpieczeniu dodatkowym na leczenie stomatologiczne jest duży, jak stwierdziła już w listopadzie 2016 roku konsumencka gazeta „Finanztest".

„Jak praktycznie we wszystkich gałęziach ubezpieczeń, również tutaj «kompleksowa ochrona» miałaby swoją wysokę cenę, którą prawie nikt nie byłby gotów zapłacić" – mówi Michael Schillinger, dyrektor ds. sprzedaży Inter Versicherungsgruppe.

„Komunikujemy jasno i zrozumiale treści umów, tak aby nasi klienci dokładnie wiedzieli, z jakiego przejęcia kosztów mogą korzystać" – podkreśla członek zarządu Inter.

Źródło: Pfefferminzia

Gotowy na bezpłatną konsultację?

Napisz do nas — odpiszemy w ciągu 24 godzin. Obsługa wyłącznie w języku polskim.