Wenzel chce wiedzieć: „Poddawanie się nie wchodzi w grę"
Duże projekty regulacyjne, takie jak ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), skłaniają niektórych pośredników do zastanowienia się, czy nie powiesi...
Wenzel chce wiedzieć: „Poddawanie się nie wchodzi w grę"
Duże projekty regulacyjne, takie jak ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), skłaniają niektórych pośredników do zastanowienia się, czy nie powiesić swojego biznesu na kołku. Ale nie musi tak być, uważa broker ubezpieczeniowy Philip Wenzel. Jego zdaniem takie przełomy są raczej dobrą okazją do udoskonalenia własnych procesów. Jak to zrobić, dowiedzą się Państwo z jego nowej kolumny.
10 procent wszystkich pośredników nie radzi sobie z wymogami ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO) i myśli o rezygnacji. Kiedy czytam coś takiego, robi mi się na chwilę smutno. Ale potem zastanawiam się, jak mogę obsłużyć 10 procent więcej zleceń przy obecnych procesach roboczych, czy też muszę przemyśleć procesy od nowa.
Ale najpierw, uczciwie, wskazówka dla wszystkich myślących o poddaniu się: Strach bierze się z niewiedzy. Biały rekin u Spielberga jest tak przerażający, bo prawie nigdy go nie widzimy. Proszę zatrudnić w firmie inspektora ochrony danych. Kosztuje 1000 euro rocznie i może wszystko wytłumaczyć. Albo proszę udać się do tego jednego dużego poola – ten ma tańsze rozwiązanie.
Ale wróćmy teraz do scenariusza 10 procent więcej zleceń. Kto jest jednoosobowym przedsiębiorcą, zawsze stoi przed problemem, że więcej pieniędzy da się zarobić tylko z większym nakładem czasu. Albo mam dobre cyfrowe rozwiązania, które przejmują za mnie proste procesy, takie jak e-maile przypominające czy automatyczne wznowienia przy wygaśnięciu ubezpieczenia na życie.
Jeśli chcę zarabiać więcej pieniędzy w tym samym czasie, nie obejdzie się bez sensownych struktur.
Na początku stoi jak zawsze, niezależnie od tego, czy chodzi o sprawy zawodowe, czy prywatne, pytanie: Jaki jest mój cel? Jeśli tego nie wiem, to nie wiem też, czy biegnę we właściwym kierunku. Celem może być praktycznie wszystko. Z wyjątkiem pieniędzy. Pieniądze nigdy nie są celem. Pieniądze są zawsze tylko drogą.
Na szczęście drugie pytanie brzmi: Która droga jest dla mnie właściwa?
Kto kiedyś wybierał drzewo do ogrodu, ten wie, że mogę kupić albo dwunastoletnie drzewo za 500 euro, albo roczne drzewo za 45 euro. Mam 39 lat, więc mogę też poczekać, aż drzewo urośnie. Ogród i tak cieszy się dopiero na emeryturze. Ale jeśli chcę osiągnąć swój cel szybciej, zainwestowałbym więcej.
W biurze jest to rozważanie, czy zatrudnić praktykanta, czy wykwalifikowaną osobę. Zależy od tego, czy teraz „pali się", czy właśnie powiększam swój portfel i za dwa lata spodziewam się wielu nowych klientów.
Ważne jest, abym całą pracę w biurze podzielił na trzy poziomy. Pierwszy poziom to poziom operacyjny. Codzienny biznes. Tu zarabia się policzalne pieniądze. Albo też się je traci. Zależy od sytuacji. Katastrofalna obsługa szkód kosztuje czas i nerwy. Tu pomagają standardy.
Standardy definiuję na poziomie taktycznym. Pytanie, które się tu pojawia, brzmi: Jak mogę uczynić biznes operacyjny bardziej efektywnym? Najlepiej byłoby omawiać to co miesiąc między pracownikami a kierownikiem. Jeśli całość utrwalę na piśmie, mam przewodnik, według którego może pracować nawet niewykwalifikowana osoba.
Operacyjnie, taktycznie, strategicznie
Trzeci poziom to poziom strategiczny. Tu szef ustala, jakie są cele na następne trzy lata. Pracownicy powinni być o tych celach poinformowani, ale zadaniem szefa jest odpowiadanie na pytania strategiczne.
Największym błędem, jaki popełnia te 10 procent, które chcą się poddać, jest prawdopodobnie to, że szef pracuje w firmie i tkwi na poziomie operacyjnym. Nie ma czasu, żeby spędzić jeden dzień z inspektorem ochrony danych i wyjaśnić temat RODO. Jest pracownikiem we własnej firmie.
Podsumowując: Poddawanie się nie wchodzi w grę. Lepiej jest spisać taktykę na piśmie, a następnie uwolnić się od biznesu operacyjnego dzięki niewykwalifikowanej osobie, aby mieć więcej czasu na przyszłość.
Gotowy na bezpłatną konsultację?
Napisz do nas — odpiszemy w ciągu 24 godzin. Obsługa wyłącznie w języku polskim.